przychodnia
Przychodnia Weterynaryjna Oczko-Vet Okulistyka Zwierząt
Warszawa · MAZOWIECKIE
4.9(85)
Informacje o placówce
Przychodnia Weterynaryjna Oczko-Vet Okulistyka Zwierząt to przychodnia w mieście Warszawa. Sprawdź dane kontaktowe i dostępne opcje umówienia wizyty. Adres placówki: Gustawa Morcinka 5 lok.2, Warszawa.
Godziny otwarcia
- Dziś (Niedziela)
- Zamknięte
- Poniedziałek
- 09:00–20:00
- Wtorek
- 02:00–20:00
- Środa
- 12:00–20:00
- Czwartek
- Zamknięte
- Piątek
- 10:00–16:00
- Sobota
- 10:00–12:00
Opinie
5.0
"Szczerze polecam. Trafne diagnozy i trafnie dobrany sposób leczenia. Mój pies bokser alergik dołącza się do pozytywnej opinii. 😉"
5.0
"Polecam bardzo przychodnię specjalistyczną oraz doktor Anne Banaszek. Bardzo dobry okulista .Wykonała zabieg usunięcia zaćmy,czym uratowała oko mojej Fidze. Piesek cudownie widzi na to oko. Pani doktor fantastyczne ciepłe podejście do zwierzaka i pełen profesjonalizm i dużą wiedza.Fantastyczni są również lekarze którzy tam pracują: dr anestezjolog i dr Kinga J też okulista,do której tam pojechałyśmy po raz pierwszy na konsultację i od rozpoznania które zdiagnozowała zaczęłyśmy leczenie. Nie mogę pominąć również Pana z rejestracji - bardzo sympatyczny. Także raz jeszcze bardzo polecam."
5.0
"Polecam, ludzie z pasją i miłością do zwierząt. U naszego psa zdiagnozowano zaćmę, przeprowadzono wszystkie badania, dokładnie wyjaśnione zostały opcje leczenia. Zdecydowaliśmy się na zabieg usunięcia zaćmy obustronnej. Bardzo dobre Przygotowanie przed zabiegiem, dokładne zalecenia, stały kontakt. Sam zabieg przebiegł prawidłowo, pomimo faktu, że był to ciężki przypadek. Opieka przed i po operacji była niesamowita, nigdy nie spotkałam się z taką troską i podejściem. Polecam klinikę, cały personel zrobił na mnie ogromne wrażenie i jestem bardzo wdzięczna, że trafiłam do OczkoVet. Bardzo dziękuję za wszystko."
1.0
"Dwa miesiące cierpienia psa, dziesiątki nieprzespanych nocy, około 7000 zł wydanych na leczenie w tej klinice, dwie nieudane operacje, a na końcu odmowa dalszego leczenia. _______ Trudno mi ocenić, czy nasza sytuacja jest wynikiem błędu lekarskiego, nieprawidłowej diagnozy i źle przeprowadzonej operacji, czy była to seria niefortunnych okoliczności. Komunikacja z lekarzem do tej pory była raczej dobra i mimo dwóch operacji, po których niewielki uraz rogówki nie tylko nie zniknął, ale wręcz się pogorszył, chciałam wierzyć, że po prostu „mieliśmy pecha”. Ale sytuacja, która wydarzyła się dzisiaj, wykracza poza moje zrozumienie, dlatego muszę o niej napisać. Podczas wizyty przed trzecią operacją, która miała usunąć drażniący rogówkę odczyn od szwu wykonanego w tej samej klinice podczas jednej z poprzednich operacji, zapytałam anestezjolog, czy jest pewna, że w naszej sytuacji operacja przebiegnie bezpiecznie. Lekarka odpowiedziała: „nie, bo nie mam waszych aktualnych badań krwi”. Ale przecież byliśmy w klinice dwa dni wcześniej, rozmawialiśmy o operacji, wszyscy lekarze byli poinformowani, że poprzednia operacja i leki wywołały zapalenie trzustki. Dlaczego nie można było zrobić badań wcześniej, jeśli były potrzebne do oceny bezpieczeństwa operacji? Nie zdziwię się, jeśli pod tą opinią pojawi się odpowiedź: „Krzyczała pani na lekarza”. I to będzie prawda. Bo jestem żywym człowiekiem. I wiedząc, że przygotowanie do tej operacji robiliśmy w ścisłym porozumieniu z kliniką, usłyszeć "Proszę podpisać zgodę na operację, ale nie wiem, jak ona przebiegnie, bo nie macie badań" — jeszcze z uśmiechem na twarzy anestezjologa — po prostu wybija człowiekowi spod nóg ostatnie resztki gruntu, które i tak trudno utrzymać, kiedy przez dwa miesiące jest się zmuszonym ciągle męczyć 10-letniego psa operacjami. Po tym usłyszałam od pani anestezjolog: „W takim razie dziś nie będziemy operować, ponieważ nie będę przeprowadzać znieczulenia zwierzęciu, którego właściciel tak się zachowuje”. Dodam tylko, że cały dzisiejszy dzień czekaliśmy na operację, ponieważ zaplanowana na 13:00 została przełożona na późny wieczór. Pies z problemami żołądka i trzustki z tego powodu musiał prawie dobę głodować, żeby być na czczo przed narkozą. Nie wspominając już o grafiku pracy właścicieli. Przy planowaniu trzeciej operacji tłumaczyłam, jak bardzo boję się pogorszenia już i tak osłabionego zdrowia psa przez kolejną narkozę i wielokrotnie pytałam lekarza prowadzącego, czy to naprawdę jest bezpieczne i naprawdę konieczne. W efekcie pies, który od dwóch miesięcy leczy się w tej klinice, został odesłany do domu w piątek wieczorem bez operacji korekty szwów wykonanych w tej samej klinice — na weekend, podczas którego niemożliwe jest znalezienie okulisty w innej placówce. Po całym dniu oczekiwania na operację usłyszeliśmy propozycję przyjechania innego dnia, kiedy będzie inny anestezjolog, bo ten odmawia podjęcia się znieczulenia. Pozostaje mi tylko ostrzec przed leczeniem w tej klinice. Chyba nie z powodu kwestii profesjonalizmu, ale z powodu tego, jak klinika bierze odpowiedzialność i jakich ludzi zatrudnia. Kiedy została nam zaproponowana trzecia operacja, mój partner zapytał: „ale przecież zrobią ją za darmo?”. Oczywiście, że nie. I co więcej — po prostu jej nie wykonano."
5.0
"Troskliwie, profesjonalnie, dobrze. Oczko uratowane. Polecamy zadowoleni "rodzice" Rudzi."