Vetina

unknown

Veterio

Wraszawa

4.3(228)

Informacje o placówce

Veterio to unknown w mieście Wraszawa. Sprawdź dane kontaktowe i dostępne opcje umówienia wizyty. Adres placówki: Taśmowa 7A, Wraszawa.

Godziny otwarcia

Dziś (Niedziela)
Czynne 24h
Poniedziałek
Czynne 24h
Wtorek
Czynne 24h
Środa
Czynne 24h
Czwartek
Czynne 24h
Piątek
Czynne 24h
Sobota
Czynne 24h

Opinie

5.0
"Super lecznica, pełen profesjonalizm o łeb lepsza niż przychodnie dla ludzi."
Wiesław K
1.0
"Żenada. Poziom wiedzy to jakaś kpina. W recepcji nie wiedza nawet co to badanie na miareczkowanie przeciwciał na wściekliznę a jak już sie dowiedzieli to sie okazało, że weterynarz nie może pobrać krwi bo to musi zrobić laborant, którego nie ma. A w ogóle to takie badanie rzekomo może zlecić tylko lekarz."
Lukas N
5.0
"Jestem bardzo zadowolony z wizyty w klinice i w końcu po 3 dniach jeżdżenia z miejsca na miejsce trafiliśmy do ludzi pełnych spokoju i profesjonalizmu. Lekarz Paweł Kowalczyk bardzo konkretny i przemiły człowiek, pomocny technik Daniel Pietrzak pilnował cały czas i zaglądał upewnić się czy wszystko jest w porządku, anestezjolożka Lidia Granecka mimo nieprzyjemności ze strony psa (dziabnął w twarz) zachowała pełen profesjonalizm i była bardzo miła - cała ekipa która nas przyjęła to było najlepsze co mogło nas spotkać, panie z recepcji (Joanna i Sandra) przywitały i pożegnały uśmiechem - dziękujemy :) Pies był potraktowany z troską, tak że nie było mowy o jakimkolwiek lęku. Co i jak z nim będzie robione wiedzieliśmy cały czas bo non stop byliśmy informowani. Endoskopia poprzedzona była badaniami krwi, kroplówka żeby pozbyć się kwaśnicy, kolejnymi badaniami krwi żeby upewnić się że kroplówka pomogła i dopiero wtedy był zabieg. Po zabiegu dostaliśmy nagranie na pendrive. Zanim wyszliśmy lekarze upewnili się że pies jest w dobrym stanie. Miejsce czyste, nowoczesne, dobra lokalizacja, nic dodać nic ująć. Polecam z czystym sumieniem :) PS przepraszam za niewymienienie osób które pomogły Dobbiemu ale zapomniałem zapytać o imiona… pani lekarz która pobierała krew oraz jeszcze jedna pani z recepcji - mea culpa! I jeszcze raz: DZIĘKUJĘ 🙃"
Patryk Banach
1.0
"Wygląd i otoczenie nie nadąża za obsługą. Na wyniki badań czekaliśmy na @ po uprzednim awizowaniu ponownie przez recepcję. Telefon Lekarza dopiero po 3 dniach od badania, a miał być pod wieczór po badaniu. Aby wystawić receptę zaproponowano wizytę (płatną), to jakiś kosmos. Nie polecamy "szpitala"."
Andrzej Jędruś
1.0
"Nie pamiętam kiedy byłam równie oburzona jak po dzisiejszej wizycie w Veterio. Mimo rozmowy z dyrektorką, widzę po tutejszych opiniach, że nic się nie zmieniło, także pozwolę podzielić się swoim doświadczeniem i może ktoś zaoszczędzi czas oraz nerwy. Mój pies od kilku tygodni był umówiony na rezonans o 8:30. Wczesna godzina była ważna z uwagi na refluks przy pustym żołądku i stresie, co uniemożliwiłoby narkozę. Badania na czczo musimy wykonywać, gdy pies jest jeszcze śpiący, zrelaksowany. Ok. 9:30 kilkukrotnie prosiłam recepcjonistkę o informację dot. opóźnienia, widząc, że pies zaczyna kaszleć - słyszałam jedynie "nie wiem". W poczekalni spędziłyśmy 1,5h. O godz.10 została zabrana na badanie. Zapewniono mnie, że po wszystkim otrzymam telefon. Po godz.16 zaniepokojona długą ciszą, zadzwoniłam do kliniki i usłyszałam, że mój pies jeszcze nie miał wykonanego rezonansu i nie wiadomo, kiedy to nastąpi. "Może późno w nocy, albo jutro". Jestem w stanie zaakceptować opóźnienia - zabrałabym psa do domu, 5min od kliniki, gdzie w spokoju oczekiwałby na badanie. Nikt nawet nie pofatygował się, aby poinformować mnie o sytuacji i śmiem twierdzić, że gdyby nie mój telefon, pies siedziałby sam, wystraszony i zamknięty bez jedzenia do późnej nocy. Natychmiast odebrałam zestresowanego psa. W drzwiach minęłam wszystkich pacjentów po rezonansie, którzy rano przyszli po nas. Była godz.17 i na pytanie czy od rana dostała coś do picia w ten upalny dzień - zapewniono mnie, że tak. Po wyjściu z kliniki, podałam jej miskę z wodą - piła jakby nie robiła tego od tygodnia. Sądziłam, że rozmowa z dyrektorką przyniesie jakikolwiek skutek, ale czytając z przykrością podobne doświadczenia, nie mam podstaw, aby wierzyć w zapewnienia i przeprosiny. Klinika sprawia wrażenie wykwalifikowanego i wysokiej klasy miejsca, dlatego zaufałam, że mój pies otrzyma odpowiednią opiekę w kwestii problemów ortopedycznych. Mało tego, podczas medialnej afery w 2025 trzymałam stronę Veterio i dzisiaj aż mi głupio, że muszę posługiwać się tak negatywnymi słowami. Korzystałam z wielu klinik i lekarzy wet. i nigdy nie spotkałam się z takim podejściem - skrajnie nieprofesjonalne i skandaliczne."
Katarzyna Kędroń