przychodnia
Ad Dermawet Przychodnia Weterynaryjna
Warszawa · MAZOWIECKIE
4.5(314)
Informacje o placówce
Ad Dermawet Przychodnia Weterynaryjna to przychodnia w mieście Warszawa. Sprawdź dane kontaktowe i dostępne opcje umówienia wizyty. Adres placówki: Dąbrowskiego 34, Warszawa.
Godziny otwarcia
- Dziś (Niedziela)
- Zamknięte
- Poniedziałek
- 08:00–21:00
- Wtorek
- 08:00–21:00
- Środa
- 08:00–21:00
- Czwartek
- 08:00–21:00
- Piątek
- 08:00–21:00
- Sobota
- 09:00–14:00
Opinie
5.0
"Jestem pacjentka Dermawetu od kilkunastu lat, Pani dr Joasia Karas Tecza prowadzila mojego poprzedniego pieska King Charles Spaniel Cavalier, mial chorobe genetyczna, Pani doktor rozpoznala chorobe i przedluzyla mu zycie bez bolu i cierpienia, niesamowite zaangazowanie i serce, obecnie prowadzi mojego Pomeraniana miniaturke, kocham doktor Tecze, doktor Hanie, i caly zespol Dermawetu, mam zaufanie od kilkunastu lat, doswiadczenie, wiedza i serdeczne podejscie do malych pacjentow sa godne podziwu.Polecamy z czystym sumieniem i zyczymy wszystkiego , co Najlepsze. Joanna&Teddy 🤗"
5.0
"Pani Doktor Joanna Karaś-Tęcza zdiagnozowała chorobę naszego psiaka i dobrała leczenie, które już na drugi dzień przyniosło efekt! Nala była leczona przez 2 tygodnie w innym miejscu, ale nieskutecznie i dopiero Pani doktor jej pomogła. Polecamy z całego serca."
1.0
"Jednym słowem „dramat”. Czytam w komentarzach odpowiedzi pani doktor Karaś iż jej wizyty opóźnione są 20-30 minut, wolne żarty, wizyty opóźnione są lekką ręką po 1,5h ludzie siedzący w poczekalni wściekli atakują osoby z recepcji, dlaczego nie zadzwoniliście z informacją o opóźnieniu? Na co wzruszają ramionami i kierują do Pani doktor. Jak już Ci się uda i nie dostaniesz odleżyn na pośladkach w oczekiwaniu na wizytę, to nagle obsługiwany jesteś w trybie ekspres, a przecież zapłaciłeś za normalną wizytę, pani doktor Karaś nie daje Ci dojść do słowa, ciągle przerywa, jest to mocno irytujące, po czym wychodzi do pokoju obok, ty siedzisz jak debil że swoim pupilem, po kilkunastu minutach wyłania sie pani doktor z kartką w ręku i mówi Ci żebyś sobie przeczytał w domu, bo ona ma następnego pacjenta i opiekun jest zdenerwowany. Zacząłem się rozglądać po gabinecie i szukać ukrytej kamery myśląc że to żart, ale niestety nie, ponieważ zostałem w pośpiechu pokierowany do kasy, tam rachunek conajmniej jakby przeprowadzono 2h wizytę i wykonano conajmniej jakieś badanie, a nie po monologu pani doktor i odprawieniu z kartką, ISTNY KABARET. Po przeczytaniu kartki od Pani doktor miałem kilka pytań, prośba o telefon, nieskuteczna, na maila dostałem odpowiedź po 4 tygodniach, dzwoniąc na recepcję do drugi dzień. Ewidentnie lecznica nastawiona jest na robienie kasy. Pani doktor oczywiście zasłania się dobrem zwierząt i ilością pacjentów, ale nie trzeba być alfa i Omega żeby wiedzieć że jeśli ustali się więcej czasu na wizytę to będzie ich mniej czyli mniej kasy w kasie. Moja opinia nie jest na podstawie jednej wizyty w jednej klinice, byłem w wielu miejscach i nigdy nie spotkałem się z takim brakiem profesjonalizmu. Pani doktor Karaś ewidentnie ma się za kogoś lepszego od reszty ludzi, byłem u niej raz i nigdy tam nie wrócę."
1.0
"UPD: Odpowiedź lekarki jedynie potwierdziła moje negatywne odczucia po wizycie. Szczególnie niepokojące było dla mnie nawiązywanie do mojego pochodzenia i komentarze w rodzaju „być może na Białorusi są inne wymagania”, które nie mają żadnego związku z jakością wykonanej usługi ani z moimi uwagami. Zamiast merytorycznej odpowiedzi otrzymałam ton, który odebrałam jako lekceważący i nieprofesjonalny. Niestety tylko utwierdziło mnie to w przekonaniu, że konstruktywny dialog w tej sytuacji nie jest możliwy. Moje doświadczenie związane z konsultacją dermatologiczną u lek. wet. Joanny Karaś-Tęczy było niestety rozczarowujące i nie spełniło moich oczekiwań wobec wizyty specjalistycznej. Pierwszym problemem były warunki panujące w gabinecie. Zostałam przyjęta z dużym psem w bardzo małym pomieszczeniu, w którym znajdowała się również klatka z szynszylami. Gdy zwierzęta zaczęły się poruszać, mój pies silnie się pobudził i zaczął szczekać. Dodatkowo na śliskiej podłodze jego chore łapy zaczęły się rozjeżdżać, co powodowało dodatkowy dyskomfort. Nie zaproponowano zmiany gabinetu ani żadnego rozwiązania tej sytuacji. Mam również wątpliwości, czy obecność małych zwierząt w gabinecie dla psów jest korzystna dla dobrostanu wszystkich zwierząt. Drugim problemem była jakość samej konsultacji i komunikacji. Na początku wizyty poinformowałam, że nie jestem Polką, ale bardzo dobrze rozumiem język polski i zależy mi na standardowej komunikacji. Mimo to momentami miałam wrażenie, że część informacji była upraszczana lub pomijana. Trudno mi ocenić przyczynę, jednak odnosiłam wrażenie, że fakt bycia cudzoziemką mógł wpływać na sposób prowadzenia rozmowy. Przed wizytą przygotowałam szczegółowy opis problemu oraz historię leczenia psa. Miałam również nagrania i zdjęcia dokumentujące objawy, jednak nikt nie poprosił o ich obejrzenie. Zabrakło mi pogłębionego wywiadu i zainteresowania bardziej złożonym przypadkiem. Nie przeprowadzono również pełnego badania. Nie zostały ocenione uszy, mimo że przez ostatnie miesiące były jednym z głównych problemów zdrowotnych mojego psa i były leczone w tej samej klinice. Zgłosiłam się z powodu świądu, a jako najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie wskazano alergię. W mojej ocenie tym bardziej zasadne byłoby uwzględnienie uszu w badaniu, nawet bez wykonywania dodatkowej cytologii. Po wykonaniu cytologii z okolicy pachwiny otrzymałam leczenie objawowe. Głównym wyjaśnieniem problemu była alergia na pyłki. Zabrakło mi jednak szerszego omówienia możliwych przyczyn, dalszej diagnostyki oraz planu postępowania. Większość informacji musiałam uzyskiwać poprzez dodatkowe pytania. Trzecim problemem była organizacja konsultacji. Podczas rejestracji wybrałam opcję „konsultacja pierwsza”, ponieważ była to moja pierwsza wizyta u tej specjalistki i dotyczyła nowego problemu zdrowotnego. Nie znalazłam jasnej informacji, że jako pacjentka, której pies był już wcześniej leczony w tej klinice, mogłam zapisać się na konsultację kolejną, która jest znacząco tańsza. Gdybym otrzymała taką informację wcześniej, podjęłabym świadomą decyzję dotyczącą rodzaju wizyty. W efekcie odniosłam wrażenie, że moje oczekiwania dotyczące zakresu konsultacji nie odpowiadały faktycznie wykonanej usłudze. Sama wizyta trwała około 20 minut, jednak została rozliczona kwotą 540 zł jak pełnowymiarowa pierwsza konsultacja specjalistyczna. Jeżeli szczegółowa analiza przypadku od początku wymagała «kolejnej wizyty», uważam, że pacjent powinien zostać o tym poinformowany z wyprzedzeniem. Współpracowałam z wieloma lekarzami weterynarii różnych specjalizacji w Warszawie i nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak mało empatycznym podejściem, zarówno wobec opiekuna pacjenta, jak i samego pacjenta. Po konsultacji pozostało u mnie poczucie niedostatecznego wysłuchania, ograniczonego zainteresowania bardziej złożonym przypadkiem medycznym oraz braku rzeczywistego dialogu."
5.0
"U Pani Dr Agaty Romańskiej nawet moja nadwrażliwa Bella była spokojna. Dziękuję za profesjonalne i ciepłe podejście oraz co najważniejsze trafną diagnozę . Moj pies został otoczony kompleksową opieką. Polecam serdecznie!"