Vetina

centrum

Centrum Zdrowia Małych Zwierząt

Gorzów Wlkp.

4.4(1085)

Informacje o placówce

Centrum Zdrowia Małych Zwierząt to centrum w mieście Gorzów Wlkp.. Sprawdź dane kontaktowe i dostępne opcje umówienia wizyty. Adres placówki: Myśliborska 38, Gorzów Wlkp..

Godziny otwarcia

Dziś (Niedziela)
10:00–18:00
Poniedziałek
08:00–00:00
Wtorek
08:00–00:00
Środa
08:00–00:00
Czwartek
08:00–00:00
Piątek
08:00–00:00
Sobota
10:00–18:00

Opinie

5.0
"Chcielibyśmy serdecznie podziękować Pani Ewelinie Nowakowskiej za uratowanie naszej kotki Szuszy ❤️ Po nieudanym leczeniu w innej klinice operacja została przeprowadzona wieczorem z dnia na dzień, dzięki czemu nasza kotka otrzymała pomoc w ostatniej chwili. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za profesjonalizm i szybkie działanie. Wiemy, że bez takiej reakcji moglibyśmy już nie mieć naszego puchatego czarnego słodziaka przy sobie"
George Oganesian
1.0
"Nie polecam pani doktor Eweliny Nowakowskiej, trafiłam do niej wczoraj (24.05.26) z buldogiem francuskim z ewidentnymi objawami zatrucia. Pani doktor stwierdziła, że buldożki tak mają. To była w sumie jedyna jej diagnoza. Podała jakieś leki po których pies dostał wstrząsu, nie był w stanie oddychać. Zrobiła jonogram i podała tlen, oddała mi go po 3 godz. Twierdząc, że jest lepiej. Niestety, niedowiozłam go do domu, odszedł w samochodzie. Muszę dodać, że do kliniki przyjechałam z Zielonej Góry. Mam ogromny żal do pani doktor, nie wspominając o moich dzieciach."
Ola Michnowicz
1.0
"Lek.wet. Przemysław Gorbat - nie polecam. Pojawiłam się w piątek wieczorem z kotem, który miał spuchnięty pysk z jednej strony i nie jadł juz z bólu. Pan Gorbat stwierdził, ze kot ma kamień, który trzeba usunąć. Zszokował mnie za to informacją, ze kot juz stracił jakiegoś zęba i ze trzeba zrobić zdjecia, żeby sprawdzić, co dalej. Pobrał krew na badanie, podał steryd i juz chciał sie nas pozbyć. Jak mu przypomniałam, że kot nie je, dodał jeszcze zastrzyk na pobudzenie łaknienia. Wszystko pięknie, tak? Nie do końca. Kot ma dalej komplet zębów w pysku poza siekaczami na dole, ktore stracił juz dawno i nie moglo to dac reakcji pod oko (informacja sprawdzona przez dwoch innych weterynarzy), więc nie wiem skąd mu sie to wzięło. Zero leków przeciwbólowych, których podanie dla innych było oczywistym działaniem. Rozumiem, że nie każdy lekarz chce szastać antybiotykami, wiec za to pretensji nie mam, chociaż dostaliśmy od innego i bardzo ładnie pomogły (juz się kotu wcześniej oko samo przmykało z opuchlizny). Pan Gorbat polecił odbiór wyników w poniedzialek. Stwierdził również, że jak kot nie bedzie jadł to mam sie zgłosić w weekend - przypomnę, że ceny w weekend są wyższe, a po podanych albo raczej nie podanych lekach mozna sie było spodziewać, że poprawa bedzie chwilowa i bardzo marginalna. Kotu się poprawiło - na jakąś nanosekundę i w sobotę był w opłakanym stanie. Nie jadł, nie pił i ledwo chodził. Zadzwoniłam do przychodni upewnić się, kiedy będą wyniki i okazało się, że tutaj Pan Gorbat rownież się nie popisał wiedzą, bo były do odbioru we wtorek (swoją drogą jest to dosyć długi czas oczekiwania w porównaniu z innymi placówkach, które znam). Zaczelam mieć watpliwosci, więc skorzystałam z porady innego weterynarza (teleporada), gdzie zalecono leki przeciwbólowe i antybiotyk. W niedziele kot zaczał w końcu wracać do świata żywych. Spedzilam cały weekend biczując się, że jak zagladajac dosyć często kotu do pyska mogłam przeoczyć tak grube rzeczy, jak stan zapalny spowodowany kamieniem, a przede wszystkim utratę zęba. W poniedzialek udałam sie do innego lekarza, który doszukał się faktycznie kamienia ale w ilości, ktora raczej nie spowodowałaby takiej reakcji. Zadał za to proste pytanie - czy mamy inne zwierzę. Otóż- tak! I to tłuką się ze sobą tak często, jak się tulą. Po obejrzeniu dokładnie dziąseł mozna bylo dostrzec wysoko nad kłem dziurę, jak po ugryzieniu. Po pierwsze - nie szkodzić, tak? Czy przypadkiem poddawanie kota działaniu leków anestezjologicznych na wyrost (wymagane do scalingu oraz wykonania zdjęć rtg) oraz narażenie na stres związany z całym tym procederem nie jest szkodą? Kota obserwuję. Ma się dobrze. Jakby problem nawrócił to oczywiscie będziemy działać. Tymczasem cieszę się z towarzystwa mojego czworonoznego głodomora oraz, że zaufałam innemu lekarzowi :)"
Sarakida
5.0
"Centrum Zdrowia Małych Zwierząt nigdy mnie nie zawiodło w kwestii pomocy naszym pupilom, a trochę ich w Centrum leczyliśm. Obecnie jako jedyne miejsce w Gorzowie nie odmówili pomocy gryzoniowi po urazie. Panie z rejestracji cudowne, znające się na zwierzakach, empatyczne. Udzieliły trafnych rad jak zaopiekowac się zwierzakiem do czasu wizyty. Mały futrzasty pacjent przyjęty na cito, zaopiekowany, gdzie inne placówki nas zbywały lub udzielały "dyskusyjnych rad" w kwestii zadbania o ogoniastego. Dla Centrum Zdrowia Małych zwierząt termin pilne to nie "za tydzień", jeśli zwierzak potrzebuje pomocy otrzymuje ją w możliwie najszybszym terminie. Dziękuję rejestratorkom za rady, umówienie za zgodą Pani doktor szybkiej wizyty i oczywiście Pani dr Ewelinie, która mimo pękającego w szwach po weekendzie grafiku znalazła czas dla naszego cierpiącego ogonka i udzieliła mu pomocy. Dziękuję ❤️🐭🐁🐀"
Grupa Spokojna
5.0
"Szybka wizyta, wszystko dokładnie wytłumaczone, kompleksowa opieka. Z czystym sercem polecam"
Małgorzata K

Najbliższe placówki w mieście Gorzów Wlkp.

Wszystkie